Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka.

piątek, 25 listopada 2011

Spotkanie ....

Miniony weekend minął mi pod znakiem bardzo miłych spotkań .
W sobotę wybrałam się na spotkanie zorganizowane przez Madzię  , szczerze  mówiąc zastanawiałam się jak to będzie w końcu spotykam się z dziewczynami których praktycznie nie znam,

ale okazało się że już od pierwszych minut było pełno śmiechu, anegdot i opowiadań a ja miałam wrażanie jakby je znała już od wielu lat. 

I tak poznałam  Meggi , Kasię - Kaję, Niesławę, Ikę, Kasię  oraz drugą Madzię  :-) 


Czasami rozmowy przenosiły się w różne części mieszkania Madzi ;-) 
No nie będę ukrywać że często była to śliczna kuchnia Madzi





A i  kanapa była bardzo wygodna ...


Ale najczęściej rozmawiałyśmy przy .... smacznie zastawionym stole



No właśnie odnoście tego co się znajdowało na stole, było tyle pysznych rzeczy że nie wiadomo było od czego zacząć,
Meggi zachwalała swoje rogaliczki z jabłkiem hmm tak tylko była mała niespodzianka w jednym z rogaliczków 
(nie wiem ile ich mogło być .... może z 40 szt )
schowała guziczek i zgodnie z francuską tradycją osoba która by ten guziaczek odnalazła miała by w przyszłym roku zorganizować kolejne spotkanie ...  

I tak niepewnie dziewczyny zaczęly sięgac po rogaliczki , no i spróbowałam ja ;-) 

i co ........ 

oczywiście znalazłam guziczek ;-) 

na marginesie rogaliki były pyszne ale ja się zaczęłam zastanawiać czy nie zacząć grac w totolotka  hi hi

 
  W między czasie Kasia  podarowała każdej z nas prześliczną broszkę z lnu 

( hmm kto mnie zna to wie że uwielbiam takie rzeczy )

A ja na pamiątkę przyszyłam sobie "sławny" guziczek na środku broszki



A na zakończenie oczywiście zdjęcie grupowe



Jeszcze raz dziękuję Ci Madziu za zorganizowanie spotkania a Wam dziewczyny za świetnie spędzony wieczór i cieszę się że mogłam Was poznać i ......... do następnego razu ...... może w Poznaniu ;-)

Pozdrawiam wszystkich zaglądających :-)

4 komentarze:

TworzymyInaczej.pl pisze...

Sylwia może? Kochana przecież to pewne hihihihi,że w Poznaniu skoro guzika wylosowałaś :D No chyba,że się tak za sobą stęskniolimy,że będzie trzeba szybciej zorganizować :)
Ja teraz walczę z choróbskiem w domu :(
Mały do żłoba no i mam pierwszy owoc jego uczestnictwa w tej instytucji ;)

Buziaczki

marzycielka pisze...

Super spotkanko:)))

martadr pisze...

Super , że spotkanie Wam sie udało - przynajmniej teraz macie co wspominać a i przekazać innym , że ciekawe wirtualne spotkania mogą w realu być jeszcze ciekawsze:) A jak masz takie szczescie to w totka graj!!!:))) pozdrawiam martadr

Ulotne Chwile pisze...

oj ale Wam zazdroszczę tego spotkania:)
Ale jak będzie w Poznaniu w przyszłym roku to ja się piszę:)Mieszkam całkiem niedaleko:)
Pozdrawiam ciepluko