Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 kwietnia 2013

Wedding Show Araik'a Galstyan'a ...

Czwartek 18 kwietnia br. wyjeżdżam o 4 nad ranem i wiem, że przede mną 5 godzin jazdy samochodem do Turzy Śląskiej, gdzie jako przedstawiciel portalu florystycznego e-florystyka będę miała okazję uczestniczyć w spektakularnym pokazie zorganizowanym przez Śląskie Centrum Florystyczne Rekpol w Turzy Śląskiej . 





Światowej klasy florysta Araik Galstyan zaprezentował designerskie bukiety ślubne i okolicznościowe.












Bukiety prezentowały piękne modelki - finalistki Miss Śląska i Zagłębia 2013 .



Cały pokaz poprowadził świetny duet Lena Stryjska i Robert Miłkowski 




 Suknie ślubne udostępnił salon ślubny FASSON Doroty Wróbel oraz część kreacji ślubnych i wieczorowych przywiózł sam designer specjalnie na ten pokaz.















Podobała mi się formuła prezentacji 
najpierw modelka prezentowała samą sukienkę 

 Następnie florysta dokładał kolejne dodatki 






Aby na koniec przedstawić całość
Lena Stryjska również została „ubrana” w kwiatową dekorację
Niesamowita oprawa i wysoki poziom wydarzenia, sprawiły wrażenie jakby brało się udział w profesjonalnym pokazie mody ślubnej w jednej z czołowych stolic europejskich. 
 

Należy wspomnieć o tym że trzy dni przed pokazem ponad 20 asystentów pomagało Araikowi przygotowywać bukiety wśród których znaleźli się uczniowie i absolwenci szkoły „Kwitnące Horyzonty” – Edukacja Florystyczna z Opola oraz uczniowie i absolwenci Akademii Marioli Miklaszewskiej z Warszawy.
 
Cieszę się, że miałam okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu i można sobie tylko życzyć aby więcej tego typu imprez odbywało się u nas.
 
 I na koniec spektakularny finał pokazu .
Artykuł powstał dla portalu florystycznego www.e-florystyka.pl.
Pozdrawiam ciepło wszystkich zaglądających.

niedziela, 27 maja 2012

Apetyt na ślub ...

W dniu 20 maja br. miałam okazję uczestniczyć w pokazie florystycznym zorganizowanym przez firmę Canea. Pokaz pod obiecującą nazwą „ Apetyt na ślub”  zgromadził liczne grono osób, które przyszły szukać inspiracji przed nadchodzącym sezonem ślubnym. Florystami prowadzącymi byli

Tamás Mezőffy


 - czołowy węgierski Florysta - Mistrz Węgier we florystyce, Mistrz Europy Juniorów, I miejsce na Eurofleurs 2006 oraz Hortus Cup 2007. W 2010 roku wygrał Water-Music-Flowers w mieście Tata oraz
Elżbieta Maciejewska


Florystka specjalizująca się w bukietach i dekoracjach ślubnych.
Ja z zainteresowaniem czekałam na propozycje młodego florysty z Węgier i choć mistrz okazał się  osobą dość małomówną, tak jego asystentka - tłumaczka o egzotycznym imieniu Tekla była niesamowicie żywiołową i otwartą dziewczyną chętną do rozmów i wymiany doświadczeń .

Prace wykonane podczas pokazu były pięknie dopracowane i wykończone, zaskakujący czasami materiał roślinny dobrany był niezwykle starannie i przemyślanie. Młody florysta upatrzył sobie w szczególności egzotyczną roślinę o ciekawej nazwie Cucumis – (Diplocyclos palmatus), która ciekawie podkreślała oryginalność kompozycji. Drugą rośliną, która również zaprezentowała się w kompozycjach w formie girlandek był Czyściec wełnisty (Stachys byzantina L.).

Zachwyciła mnie tradycyjna węgierska dekoracja panny młodej czyli czepek, kolia i bukiet ślubny – niesamowita precyzja wykonania no i dość odważne zestawienie kolorystyczne stworzyły niesamowitą oprawę.
Kilka propozycji prac mistrza  


Stół zapełniał się stylowymi dekoracjami gdzie każdy znalazł coś dla siebie.

Pokaz poprowadził młody konferansjer – no cóż czasami czułam się nie jak na pokazie florystycznym ale na występie kabaretu niestety z małym niesmakiem dlatego że, wpadki pana aczkolwiek zabawne w pewnym momencie były już męczące…

Drugą florystką prowadzącą była pani Elżbieta Maciejewska pracująca na co dzień w poznańskiej kwiaciarni Patrycja . Prace pani Elżbiety w zamyśle miały być komercyjne czyli pod naszego rodzimego klienta  ...
... kilka propozycji pani Elżbiety ….




Stół po drugiej stronie sceny również zapełniał się kompozycjami

Organizator zadbał o poczęstunek, podczas dwóch zaplanowanych przerw można było przy kawie i ciastku podyskutować o właśnie wykonanych pracach.

Zaproszono również dwie modelki które w ślicznych sukniach z salonu ślubnego Nicole z Poznania prezentowały wykonane prace.

Podsumowując, cieszy fakt że na  pokazy zapraszane jest młode pokolenie florystów z państw które nie są zbyt znane na naszym rynku co pozwala na inne, świeże spojrzenie na florystykę. Myślę że jest to dobry kierunek promocji tym bardziej że połączenie ogromnego wyboru towarów jaki oferuje hurtownia z pomysłowością i kreatywnością  florystów może zaowocować niesamowitymi kompozycjami ….

Pokaz uważam pomimo paru niedociągnięć za udany.

Na koniec przepiękna , niezwykle aromatyczna propozycja aranżacji stołu przez młodego mistrza.


Tekst i zdjęcia – skimmia -

Pozdrawiam ciepło wszystkich zaglądających.

poniedziałek, 3 października 2011

Ranczo w dolinie .........................

We wrześniu miałam okazję być dwukrotnie  w tym magicznym miejscu       które znajduje się około godziny jazdy samochodem od Poznania.



Moja koleżanka forumowa Justyna poprosiła mnie o pomoc przy dekoracji ślubu w plenerze , a że ślub odbywał się w Dąbrówce Kościelnej zgodziłam się bez wahania :-)
Samo miejsce już nadało charakter ceremonii ślubnej , wiedziałyśmy że najlepiej będą tu pasowały wianki słomiane, kolorowe tasiemki przywodzące na myśl folklor i oczywiście słoneczniki i wszelkie polne rośliny w tym niezastąpione solidago .
 
Na wielkich wrotach prowadzących do rotundy zawisły wianki

Na stołach zagościły wysokie wazony



Bardzo miłym akcentem były małe słoiczki z kompotem ( własnej roboty ) którym Państwo Młodzi obdarowali Swoich gości


Koszyczki z płatkami kwiatowymi czekały na małe druhenki :-)





Szampan już nalany .....

Kieliszki ozdobione




A tak prezentował się bukiet Panny Młodej


a druhenki czekały na tą najważniejszą parę :-)


W trakcie trwania ślubu do rotundy wniesiono pachnący chleb ....


poustawiane po całej sali palące się świece nadały pięknego klimatu .....


Na koniec pokażę Wam jeszcze parę ujęć z najbliższej okolicy ................






Wiem że za tydzień znowu tu przyjadę :-) ale w troszkę innym celu ....
 o tym napiszę w następnym poście , w między czasie zapraszam Was do przeczytania przepięknej opowieści do Miejsca Sympatycznych Klimatów gdzie moja forumowa koleżanka opisała to co działo się na Ranczu w zeszłym roku .

Pozdrawiam cieplutko wszystkich zaglądających i komentujących oraz tych którzy dotarli do ...końca tego mega długiego posta .........................