Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka.

środa, 13 lutego 2013

IPM ESSEN 2013 w obiektywie skimmii...

Dworzec główny, wtorek 22 stycznia 2013 roku, pociąg odjeżdża o godz.2.13  z Poznania do Wrocławia hmm jeszcze nie mogę uwierzyć że jadę na targi do Essen. Za oknem ciemno, śnieg sypie nieprzerwanie, zimno…
Ale co tam kupuję bilet i już jestem gotowa do drogi.
 
We Wrocławiu dołączam do wesołego autokaru w którym 84 osoby (członkowie i przyjaciele Stowarzyszenia Florystów Polskich) zasiadły w dwupiętrowym autokarze, który miał zawieść je na jedne z największych na świecie targów ogrodniczo-florystycznych – IPM ESSEN.


Późnym wieczorem po całodniowej podróży docieramy do przytulnego hotelu wszyscy  podekscytowani ponieważ wiedzą że zaraz po śniadaniu wyruszamy na spotkanie florystycznej przygody w halach targowych!


 W środę przewidziany był całodniowy pobyt na targach, przy wejściu  zapoznaliśmy się z planem hal targowych jak również z planem pokazów florystycznych. Po przekroczeniu bramek wejściowych otoczyła mnie feeria barw, kształtów, form i … zapachów.

W pierwszej kolejności poszliśmy odwiedzić stoisko naszej zaprzyjaźnionej firmy producenta gąbki florystycznej firmy Smithers-Oasis gdzie porozmawialiśmy z zaprzyjaźnioną florystyką Evi Gerull.




Zapraszam na króciutki spacer między stoiskami …







Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się że będzie miała pokaz Niina Minkkinen tak, tak, ta sama której pomagałam przed pokazem w Canei.
  

 Ale najpierw w tzw. Green City czyli hali poświęconej florystyce miał się odbyć pokaz  znakomitych niemieckich florystów: Victorii Salomon, Jurgena Herolda oraz Stefana Gottle. Dla mnie nowością i zaskoczeniem była wolno obracająca się scena co pozwoliło na wygodne obserwowanie przygotowywanych prac przez florystów.




 Z zainteresowaniem pokaz z widowni obserwował nie kto inny jak sam Araik Galstyan

 PM Essen to nie tylko pokazy ale także miejsce spotkań florystów z całego świata.
W tym roku można było tu zobaczyć prawdziwe gwiazdy florystyki, takie jak: Gregor Lersch z którym to miałam okazję króciutko porozmawiać


 czy Klaus Wagener


 Na zakończenie pełnego emocji dnia w hotelu czekała na nas pyszna, integracyjna kolacja na której odwiedziła nas m.in. Evi Gerull oraz wiceprezydent firmy Smithers-Oasis na Europę Eduard Kremer wraz z żoną.


Drugiego dnia na targach swoje florystyczne pomysły zaprezentowali światowej klasy mistrzowie:
 
Natalia Zizko,


 Niina Minkkinen



Araik Galstyan któremu asystował nie kto inny ale nasz rodzimy mistrz Robert Miłkowski.


 w pewnym momencie na publiczność posypały się płatki czerwonych róż  którymi później usłana była cała scena


 patronat nad całym wydarzeniem objęła Niemiecka Federacja Florystów (FDF), która przygotowała niezwykłe stoisko zainspirowane porami roku.







a to nasza wesoła grupka, którą zwiedzaliśmy targi ….


troszkę inspiracji z najbardziej florystycznej hali na targach


 
 
chyba najgorętsze serce (i największe) na wystawie


a ja ciągle poszukiwałam ciekawostek w aranżacjach kwiatowych

 


można też było porozmawiać z florystkami które robiły mini pokazy …


udając się w kierunku wyjścia nie mogłam oderwać oczu od ilości kształtów i kolorów





podziwiałam feerię barw, kształtów i zapachu przechodząc przez pawilon włoski


hiszpański


podziwiałam wystawę duńską


 i oczywiście odwiedziłam nasze rodzime stoisko…


 Wyjazd na targi był pełen niezapomnianych wrażeń, zupełnie niespodziewanych spotkań i inspiracji florystycznych …

Tekst i zdjęcia – skimmia-

Artykuł napisany dla portalu e-florystyka.

Pozdrawiam ciepło wszystkich odwiedzających .

2 komentarze:

Wiedźma pisze...

Boże jak ja Ci zazdroszczę!!!! to musiało być niesamowite uczucie!! wspaniale :)

Monika pisze...

oj, ja też strasznie zazdroszczę, dzięki za fotorelację- dobre i tyle;)